Na targu w Pułtusku
A gdyby tak zamknąć oczy i przenieść się na chwilę do 1964 roku i trafić na targ do Pułtuska? Na najdłuższym brukowanym rynku w Europie zobaczylibyśmy wozy konne, okolicznych mieszkańców sprzedających towary swojego wyrobu, płody rolne, ceramikę.
Rano, zanim jeszcze słońce przebiło się przez mgłę nad Narwią, handlarze przyjeżdżali wozami, a koła turkotały po bruku. Gospodarze w czapkach i kobiety w chustach rozstawiali stoły i skrzynki z towarem. Mieszkańcy miasta mogli kupić świeże warzywa (na zdjęciach widoczne ziemniaki i sałata), narzędzia rolnicze, obuwie, lokalne wyroby ceramiczne. Garncarstwo było ważną gałęzią rzemiosła północnego Mazowsza.
Fotografie pochodzą ze spuścizny geografa prof. Stanisława Berezowskiego (1910-1986).
K. S.
